Menu

gniazdo dziobaka

najodleglejszy

gdyby w tym momencie ktoś do mnie podszedł i powiedział, że zrobi mi taką karierę zawodową, jaką będę chciał, to bez wahania powiedziałbym, że chcę być chirurgiem i pracować w szpitalu.

znaczy się, "bez wahania" to taki żart, bo decyzja na poziomie ważności "na jaką drożdżówkę mam dziś ochotę?" skutkuje w moim przypadku dreptaniem w kółko, pytaniem znajomych o opinię i mind mappingiem.

no ale tak sobie myślę, gdybym już wydreptał fosę, wyczyścił konto komórkowe i wyczerpał rysik w ołówku, to chyba bym się zdecydował na bycie chirurgiem i pracowanie w szpitalu.

i tu się pojawia moje zastanowienie: ha, jak będzie wyglądać taka praca z moim OCD?

od razu nasuwa mi się myśl, że w myciu rąk nie będę miał sobie równych. nie mogę znieść na dłoniach ziemniaczanego kurzu, a co dopiero mówić o takich bakteriach, które przez kontrast z ujemną ich ilością na bloku operacyjnym stają się jakimś ohydnym błotem i w ogóle niewiadomoczym.

za to bardzo, ale to bardzo nie mogę się doczekać miny rodziny, gdy wejdę po raz trzeci do sali pacjenta dopiero co naprawionego mamrocząc "bo chciałem sprawdzić czy aby na pewno go zamknąłem".

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [dora] *.ghnet.pl

    grunt, żebyś go ponownie nie otwierał, żeby sprawdzić, czy jakiś osprzet aby na pewno nie został w środku;) pozdrawiam!

© gniazdo dziobaka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci