Menu

gniazdo dziobaka

najodleglejszy

no więc bardzo dobrze się milczało. i o rety, ile człowiek się potrafi dowiedzieć o sobie i o innych.

1. nie jestem w stanie wyłączyć muzyki, która mi od rana do wieczora gra w głowie.

2. niby to oczywiste, ale zadziwia mnie że bez żadnego wcześniejszego umawiania się i bez gadania siedzące wzdłuż stołu stado ludzi wypracowuje sobie banalnie prosty system jak po kolei podawać sobie jedzenie. i jak można wiedzieć, że ktoś siedzący obok próbuje się dostać do herbaty owocowej a nie czarnej i umieć od razu podać mu właściwą, mimo że oba rodzaje stoją obok siebie.

3. siedzenie obok siebie bez odczucia przymusu gadania o czymś (a wręcz przeciwnie) jest bardzo miłe. często mi się zdarzało iść z kimś przez miasto i zastanawiać się, jak przerwać coraz dłużej trwającą ciszę, dochodzić do wniosku że mi to wcale nie przeszkadza i że wystarczy że po prostu ten ktoś obok mnie jest, po czym zastanawiać się czy ów nieborak przypadkiem nie zastanawia się jak przerwać coraz dłużej trwającą ciszę. a tu zero towarzyskiego przymusu, siedzi się obok, patrzy się w podłogę i i tak jest miło, bez dyskusji o pogodzie.

4. rany, ale człowiek jest zalewany wszystkim cały czas przez całe życie. pojechałem na 5 dni, a jadąc z powrotem nie mogłem wytrzymać radia w busie, i muzyki, i reklam. trochę straszne to.

5. kolejne trochę straszne to jak człowiek do tego zalewania się szybko z powrotem przyzwyczaja. chociaż muszę przyznać że jeszcze mi się nie chce słuchać muzyki, wystarczy mi ta w głowie.

6. oraz oczywiście wiele innych rzeczy, ale to bardziej do wiedzenia dla mnie, a nie dla każdego, kto tu zawita.

© gniazdo dziobaka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci