Menu

gniazdo dziobaka

najodleglejszy

w ciągu ostatnich dwóch tygodni:

- spędziłem w sumie jakieś 30 godzin w pociągach, autobusach i na dworcach

- nauczyłem się posługiwać młotkiem, wkrętarką i ręczną piłą

- wykorzystałem swoją świeżo przyswojoną wiedzę o tych narzędziach w trakcie ośmiogodzinnego pobytu na dachu ogromnego namiotu, rozkoszując się mazurskim upałem i brakiem chmur

- odkryłem, że dredy zapobiegają przegrzaniu się głowy i dostaniu udaru po ośmiu godzinach siedzenia w pełnym mazurskim słońcu (to chyba przez zawarte w nich powietrze. czy coś)

- przebiegłem 7 kilometrów w czymś nazwanym "Biegiem o pokój" i finiszowałem gdzieś blisko końca pierwszej dziesiątki

- najadłem się po uszy arbuzem

- wyśpiewałem się za wszystkie czasy na próbach scholi, warsztatach gospel i w trakcie codziennych mszy (któregoś dnia uzbierało się w sumie 7 godzin śpiewania)

- po raz pierwszy osiągnąłem stan częściowego zrycia gardła od długiego śpiewania

- poznałem wielu bardzo fajnych ludzi i jezuitów

więc tego, gdyby ktoś się w przyszłym roku zastanawiał nad wyjazdem na Jezuickie Dni Młodzieży to gorąco polecam.

© gniazdo dziobaka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci