Menu

gniazdo dziobaka

Cały mokry.

najodleglejszy

Właśnie wróciłem do domu, cały przemoczony. Powód? Szlajałem się z Nuckiem po mieście, bo szukał do kupienia ziaren pszenicy, potrzebnych na jego doświadczenie na olimpiadę z biologii. Szukaliśmy we wszystkich sklepach ogrodniczych - nic. Poszliśmy na giełdę - nic. Dopiero obok giełdy znaleźliśmy jeszcze jeden sklep ogrodniczy z kompletnie niekompetentym sprzedawcą. Nie potrafił NIC pomóc. ZUPEŁNIE NIC. Chyba odziedziczył po kimś ten sklep i postanowił, że będzie sprzedawał tylko ludziom, którzy powiedzą konkretnie, co chcą. Nucek pytał się o zboża - nie ma. "A co to jest to po lewej od nasion trawy?" - pyta. "Gorczyca" "A jak szybko kiełkuje?" "Nie wiem" "A podobnie szybko co wyka?" "Nie wiem, nie znam się". W końcu kupił peluszkę (cokolwiek to jest). I będzie miał miłą zabawę z liczeniem nasion, które peluszka wyda po jakimś tam czasie.

No, a później wracaliśmy z giełdy piechotą do domu, przy czym jedynym moim okryciem była czapka. Byłem calutki mokry, ale powoli schnę, piję herbatę i jest mi dobrze.

Dzień wzrostów

najodleglejszy

Dzisiejszy dzień (no dobra, na razie przedpołudnie) jest dniem wzrostów. Poszło w górę wiele rzeczy: giełda, ranking Matrixa w kurniku, mój wzrost, nawet Firefox sam się zaktualizował do nowszej wersji :) no i gadu gadu v.8.0, strasznie dziwna. Ciekawe, co jeszcze dziś wzrośnie :)

Chemia analityczna - cudo!

najodleglejszy
2 godzinki temu wróciłem z chemii analitycznej. Wiem, że to dziwne, chodzić do szkoły w wakacje, ale naprawdę jest ciekawie :) Mieszanie tych wszystkich jonów i rozpoznawanie substancji... Jedynym minusem jest to, że cały czas czuję zapach amoniaku, wiercący mi dziurę w mózgu.

Wakacje są...

najodleglejszy
...i chyba tylko ja się z nich nie cieszę. Powód? Połowa klasy mieszka w jakichś małych wioskach, więc się z nimi nie zobaczę. A tylko ludzie z klasy mnie trawią.

...

najodleglejszy
Ostatnio zauważyłem, że używam za dużo wielokropków... Masakra normalnie...

Znowu do sklepu.

najodleglejszy
Znowu byłem w tym sklepie... To masakra jakaś - jak nie ma pani, która mówi "ziezięć groży" to jest za to inna, która mówi "chlebuś" - fuj... A do sklepu poszedłem po skoroszyt - nie było. No cóż, opis tej głupiej runianki japońskiej (3 strony - na pierwszej wielki napis "RUNIANKA JAPOŃSKA", na drugiej zdjęcie i systematyka, na trzeciej zdjęcie i kilkuzdaniowy opis) powędruje na biologię w teczce z Robertem Kubicą -_-'

Szkoła... ale już niedługo...

najodleglejszy

Jeszcze gniję w tym przeklętym budynku... Jakoś się przedostałem przez zasieki chytrze stawiane przez Lady Mixer i panią Magister... Ale czy ktoś DO JASNEJ CHOLERY MOŻE MI POWIEDZIEĆ, CO TO JEST RUNIANKA JAPOŃSKA?! Szukam tego pół dnia w Internecie i nie ma żadnych konkretów. Jedyna rzecz, w której się wszyscy zgadzają, to że jest to

Zimozielona, liściasta krzewinka, ścieląca się po ziemi, bardzo wolno rosnąca do 20 cm wys. i szer. 60 cm.

 

Co oni, dopiero badają tego chwasta, że prawie nic o nim nie wiedzą? 

No i stało się!

najodleglejszy
Wygraliśmy! Moja klasa za ekologiczne przedstawienie dostała nagrodę dyrektora szkoły! Caaaaały kosz owoców... A dziś okazało się, że miałem podwójną rolę: ekologa i krowy. Obie nieskomplikowane, ale lubię być takim statystą, bo się nie wysilam, a nikt nie powie, że nic nie robiłem. Ale po degustacji ciast i sałatek (i jeszcze po zjedzeniu nagrody) do tej pory nie mogę się ruszać.

No dobra, to może coś o sobie teraz napiszę.

najodleglejszy

Mam na imię... najodleglejszy. Co jeszcze powinniście wiedzieć...

Bardzo lubię:

- moją siostrę :)

- CZYTAĆ!!!

- grać w kosza

- słuchać muzyki - najbardziej lubię hardstyle techno i french house. Obecnie mój ulubiony zespół to Daft Punk

- chemię

- surfować po necie (kto nie lubi...)

 

Nie lubię:

- Zębatki

- lekcji języka polskiego i Lady Mixer (wygląda, jakby swoje włosy układała za pomocą tego właśnie sprzętu AGD)

- matematyki i pani MAGISTER, która nas uczy tego przedmiotu

- piłki nożnej

 

Jeszcze powinienem dodać, że blog będzie uaktualniany raczej w dni wolne od nauki, chyba że się dorwę do komputera jak moja mama gdzieś pójdzie.

Sesja ekologiczna

najodleglejszy

Jutro w naszej szkole jest sesja ekologiczna... Harmonogram wyznaczony co do minuty. Według mnie najciekawszy punkt to konkurs na ekologiczną sałatkę i ciasto... Pod uwagę mają być brane walory smakowe, estetyczne i kaloryczne potrawy. I musi być nazwa związana z sesją, której hasło to "Klimat w potrzebie". Proponowałem Nuckowi i Wypłoszowi, żeby zrobili ciasto z symbolem radioaktywności na wierzchu i żeby nazwali je "Czarnobyl", ale nie wiedzieć czemu nie chcą skorzystać z mojego pomysłu...

Jednak najważniejsza z całego dnia będzie krótkie przedstawienie prezentowane przez naszą klasę :) Nie chcę się chwalić, ale mam w nim skromną rolę... Będę ekologiem i jedyna moja czynność to drzeć się: "ROSPUDA! ROSPUDA! ROSPUDA!!!" Ale w końcu każdy od czegoś zaczyna w życiu.

Po zeszyty

najodleglejszy
Idę sobie do pobliskiego sklepu po 2 zeszyty, wchodzę, wybieram, kupuję... Podchodzę do kasy, a tam pani z umalowanymi na niebiesko-metalikowo powiekami sprawdza ceny i spod owych półprzymkniętych powiek patrzy na mnie i mówi: "Drzyy złoote i ziezięź grooży..." Daję dychę a ta dalej intonuje: "A ziezięź grożyYY?" Ciężko było się nie śmiać :) Taka wyfiokowana pani nabija na zwykłą kasę zwykłe zeszyty. A, byłbym zapomniał, i wiśniowe usta w ciup.

Dziobak się właśnie wykluł...

najodleglejszy

 

Dziobak, jaki jest, każdy widzi.

 

 

Witam Was wszystkich na moim nowym blogu, którego postanowiłem założyć za namową mojej siostry. Więc uwaga: POZDRAWIAM CIĘ SIOSTRO!

Dlaczego dziobak? Po pierwsze to moje ulubione zwierzę, a po drugie tak naprawdę nie wiem co to wyjdzie z tego bloga - tak jak dziobak właśnie - dziób kaczki, oczy kreta, ogon bobra...

Oficjalnie platypus.blox.pl rozpoczyna działalność!

Pozdrawia autor bloga - najodleglejszy :)

© gniazdo dziobaka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci